Amstaffka-Nuta
Łódzkie schronisko







numer: 890
numer chip: 953.000005132686
imię: NUTA
płeć: suka
wiek: ok. 1 roku
wielkość: srednia
rasa: amstaff
data przyjęcia: 2009-12-13
przebywa w boksie: pawilon 6



opis: "Nuta ... Do schroniska trafiła maleńka sunia w typie rednosa, suczka nie ma nawet roku. Jest strasznie wychudzona i garnie się do ludzi. W chwili obecnej zajęła miejsce w zamkniętym, ale ocieplonym pawilonie. Niestety nikt jej tam nie wypatrzy, gdyż nie mogą tam wchodzić osoby odwiedzające schronisko. Jedyną szansą są właśnie ogłoszenia . Ponieważ jest tak bardzo wychudzona zimno pewnie bardzo mocno daje się jej we znaki. Jest bardzo wystraszona na gest podniesionej ręki cala się w sobie kuli jakby przepraszała, że żyje.
Patrząc na takie biedactwo mam wrażenie, iż ludzie są potworami. Co ona zrobiła, czym zawiniła swojemu " właścicielowi", już na pierwszy rzut oka widać, że sunia była źle traktowana, a przecież psiak to prawdziwy przyjaciel człowieka ..... jeszcze szczeniak !!! Proszę pamiętać, że:


"Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem,
którego można mieć na tym interesownym świecie,
takim, który nigdy go nie opuści,
nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies..
Pocałuje w rękę, która nie będzie mogla mu dać jeść,
wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata....
Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą on pozostanie."
George G Vest


Niestety sunia nie miała szczęścia, widać, że jej nowy właściciel nie potrafił docenić jej walorów. Ponieważ sunia 2 raz trafiła do schroniska zastanawiamy się jaki ma feler...? Została adoptowana w październiku, przez bardzo mlodych ludzi po to abyw styczniu znów zamieszkać w schronisku !!! Widać znudziła się "nowym" właścicielom. Czy było jej dobrze w "nowym? domu chyba nie!!!!, gdyż niesamowicie cieszyła się na widok schroniskowych wolontariuszy, czyżby schronisko było jej prawdziwym domem, a wolontariusze jedynymi osobami, które okazały jej serce.
Pomimo zakrętów na jej drodze życia sunia do końca nie zamknęła się w sobie ,w trakcie spaceru , odchodząc coraz dalej, tam gdzie nie było już słychać odgłosów psów ze schroniska. Nuta powolutku otwierała się zachęcając do zabawy i pieszczot jakby czuła, że choć przez chwilę jest wolna. Przytulała się do człowieka całym chudziutkim ciałkiem chłonąc odrobinę ludzkiego ciepła i miłości.
Niestety rzeczywistość jest dość brutalna po kilku chwilach zapomnienia czekał ja powrót do maleńkiego schroniskowego boksu , gdzie nie trafiają nawet najwytrwalsi "poszukiwacze psich nieszczęść".
Może dzięki naszym ogłoszeniom Nuta znajdzie dom ...? Może właśnie Ty przeglądając ogłoszenia spojrzysz i zakochasz się w naszej podopiecznej? Zapraszamy, przyjedź poznaj "schroniskowe biedy" daj dom i ciepło potrzebującemu bardzo psiakowi.
Pamiętaj !!!!
"Przygarniając jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa".

KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:
mail: schronisko@doskomp.lodz.pl



  PRZEJDŹ NA FORUM