
Grupa: Administrator 
Posty: 200 #426431 Od: 2010-1-26
Ilość edycji wpisu: 1
Ilość edycji Admina: 1 | 


numer: 890 numer chip: 953.000005132686 imię: NUTA płeć: suka wiek: ok. 1 roku wielkość: srednia rasa: amstaff data przyjęcia: 2009-12-13 przebywa w boksie: pawilon 6
opis: "Nuta ... Do schroniska trafiła maleńka sunia w typie rednosa, suczka nie ma nawet roku. Jest strasznie wychudzona i garnie się do ludzi. W chwili obecnej zajęła miejsce w zamkniętym, ale ocieplonym pawilonie. Niestety nikt jej tam nie wypatrzy, gdyż nie mogą tam wchodzić osoby odwiedzające schronisko. Jedyną szansą są właśnie ogłoszenia . Ponieważ jest tak bardzo wychudzona zimno pewnie bardzo mocno daje się jej we znaki. Jest bardzo wystraszona na gest podniesionej ręki cala się w sobie kuli jakby przepraszała, że żyje. Patrząc na takie biedactwo mam wrażenie, iż ludzie są potworami. Co ona zrobiła, czym zawiniła swojemu " właścicielowi", już na pierwszy rzut oka widać, że sunia była źle traktowana, a przecież psiak to prawdziwy przyjaciel człowieka ..... jeszcze szczeniak !!! Proszę pamiętać, że:
"Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies.. Pocałuje w rękę, która nie będzie mogla mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata.... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą on pozostanie." George G Vest
Niestety sunia nie miała szczęścia, widać, że jej nowy właściciel nie potrafił docenić jej walorów. Ponieważ sunia 2 raz trafiła do schroniska zastanawiamy się jaki ma feler...? Została adoptowana w październiku, przez bardzo mlodych ludzi po to abyw styczniu znów zamieszkać w schronisku !!! Widać znudziła się "nowym" właścicielom. Czy było jej dobrze w "nowym? domu chyba nie!!!!, gdyż niesamowicie cieszyła się na widok schroniskowych wolontariuszy, czyżby schronisko było jej prawdziwym domem, a wolontariusze jedynymi osobami, które okazały jej serce. Pomimo zakrętów na jej drodze życia sunia do końca nie zamknęła się w sobie ,w trakcie spaceru , odchodząc coraz dalej, tam gdzie nie było już słychać odgłosów psów ze schroniska. Nuta powolutku otwierała się zachęcając do zabawy i pieszczot jakby czuła, że choć przez chwilę jest wolna. Przytulała się do człowieka całym chudziutkim ciałkiem chłonąc odrobinę ludzkiego ciepła i miłości. Niestety rzeczywistość jest dość brutalna po kilku chwilach zapomnienia czekał ja powrót do maleńkiego schroniskowego boksu , gdzie nie trafiają nawet najwytrwalsi "poszukiwacze psich nieszczęść". Może dzięki naszym ogłoszeniom Nuta znajdzie dom ...? Może właśnie Ty przeglądając ogłoszenia spojrzysz i zakochasz się w naszej podopiecznej? Zapraszamy, przyjedź poznaj "schroniskowe biedy" daj dom i ciepło potrzebującemu bardzo psiakowi. Pamiętaj !!!! "Przygarniając jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa".
KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI: mail: schronisko@doskomp.lodz.pl
|